Banalne pytanie

– Wie Pan, ja zazwyczaj staram się nie rozmawiać przez telefon, gdy jestem w taksówce.
Spoglądam na moją pasażerkę.
– To bardzo miłe z Pani strony – stwierdzam.
– Ale ostatnio  tak się zdarzyło, że rozmawiając z bratem, weszłam do samochodu, z telefonem przy uchu. Jak zobaczyłam wyraz twarzy taksówkarza, to zrozumiałam, że nie jest zadowolony.

I teraz powiem Panu najciekawsze – ciągnie swoją opowieść, rozmowna pasażerka.
Jak skończyłam,, pomyślałam sobie, że go zagadnę. Więc niewiele myśląc, wypaliłam:
– A jak się Pan dziś czuje i co u Pana słychać?
Gdyby Pan widział wtedy, minę tego taksówkarza. W pierwszej chwili zamarł, a potem zapytał się: czy ja tak na poważnie i czy naprawdę mnie to interesuje.
Odpowiedziałam, że tak. I niech Pan sobie wyobrazi, że okazało się, że miał bardzo zły dzień a tak w ogóle od kilku lat cierpi na depresję.
Wie Pan, taki młody, przystojny mężczyzna. Kto by pomyślał. A potem, zaczął opowiadać o sobie i chyba bardzo potrzebował się wygadać, bo miałem wrażenie, że mu to pomogło.

A gdy już wychodziłam z samochodu, odwrócił się do mnie i powiedział, że dziękuje mi za to pytanie, dodając
– Wie Pani, że nikt od kilku lat nie zapytał mnie o to, jak się czuję?

Wyobraża Pan sobie? A przecież to było takie banalne pytanie.

 

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis lub do czegoś zainspirował, możesz podziękować, stawiając mi kawę.
Dziękuję! :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to

 

Nie przegap! Zapisz się do newslettera.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Ta strona korzysta z plików cookie. Przeglądając tę stronę, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookie.