C. U. D – O Autorytetach.

Budowanie trwałej i harmonijnej relacji z naszym wewnętrznym dzieckiem, to ciągły proces. Trudno bowiem zbudować zdrową i opartą na zaufaniu relację w ciągu krótkiego czasu, zwłaszcza wtedy, kiedy nigdy wcześniej nie zwracaliśmy na to zbytniej uwagi. Tak jak na kwestię autorytetu, który w tym dialogu odgrywa szczególną rolę. Aby zrozumieć, jak działa ten mechanizm, cofniemy się do czasów dzieciństwa.

Pierwszy i najważniejszy autorytet: rodzice.

Kiedy pojawiamy się na ziemi, wszystko, co nas otacza, jest dla nas zupełne nowe.  W ciągu całego swojego życia, powoli uczymy się świata, używając do tego swoich zmysłów. Wszystkie zebrane przez ciało „dane” są później analizowane przez nasz młody umysł. Poza samodzielnym zbieraniem doświadczenia, w ogromnej części wspieramy się na wiedzy rodziców. Ufamy im, ponieważ to oni są naszymi pierwszymi przewodnikami, a także autorytetami w nieznanym świecie.

Jako dzieci, wszystkie przekonania, „prawdy”, które pochodzą od naszych rodziców, przyjmujemy zupełnie bezkrytycznie. Robimy to zwykle, na nieświadomym poziomie. Dopiero później z biegiem czasu i rozwojem naszego umysłu, niektóre z  tych przekonań, zaczniemy świadomie zmieniać. Np. komunikat od mamy w stylu „Ubierz się ciepło, bo zmarzniesz”, zweryfikujemy z naszym dotychczasowym doświadczeniem i podejmiemy „przemyślany” wybór co do ubrania. Ta  nieświadoma zależność od zdania rodziców będzie malała wraz ze wzrostem naszego doświadczenia. Co wcale nie oznaczać, że zaniknie zupełnie.

Kto lub co,  może się stać dla nas autorytetem?

Baza naszych autorytetów będzie się z wiekiem zmieniać. Już nie wystarczają nam rodzice, staramy się szukać wiedzy na zewnątrz. Począwszy od „podwórkowych” autorytetów, takich jak: starszy kolega czy koleżanka, którzy będą nam imponować wiedzą, skutecznością, pomysłami, poprzez fikcyjne postacie z bajek, książek, skończywszy na znanych  osobach ze świata filmu, sportu, biznesu etc.

Rozpiętość i różnorodność tego, kto lub co może stać się naszym autorytetem, jest wprost nieograniczona. Chcemy czerpać wiedzę, że wszystkiego, co przynosi nam praktyczną i sprawdzoną informację o otaczającym nas świecie.

Jednym z takich naturalnych filarów autorytetów/wiedzy są książki. Książka to zapisana i niepodważalna wiedza. Znając tę zależność,  możemy poprzez „słowo pisane”  wpływać na zmianę swoich przekonań. Nasze wewnętrzne dziecko ufa książkom bezgranicznie, podobnie jak rodzicom. Tyn bardziej, że z książką się nie dyskutuje. Pamiętasz, kiedy ostatnio kłóciłeś się z książką……..?
No właśnie :)

Jak rozpoznać gdy, ktoś staje się dla nas autorytetem?

Moment w którym, ktoś staje się dla nas „nieuświadomionym” autorytetem, jest bardzo subtelnym procesem. Zanim sobie uświadomisz fakt,  że Twoje wewnętrzne dziecko właśnie „zafascynowało się” nową osobą, zwykle mija trochę czasu. Na świadomym poziomie, możesz nawet tego nie dostrzec, ale obserwując swoje ciała zauważysz pewne zmiany.
Jak je rozpoznać?

W Twoim słownictwie pojawią się nowe słowa/zdania, których nigdy wcześniej nie używałeś/aś, zaczniesz również zmieniać swój wygląd/ubiór, sposób poruszania, barwę głosu itd. To wszystko  może oznaczać, że na Twoim wewnętrznym dziecku „ktoś” lub „coś” wywarł duże wrażenie. Nasza podświadomość zadziała niczym kameleon. W jakimś stopniu będziemy chcieli się upodobnić do „naszego obiektu” i  „nasycić” się nową jakością. Zmiana może nastąpić nie tylko w wyglądzie zewnętrznym, ale również w naszym wnętrzu. Np. na Twoim nieświadomym poziomie może zdarzyć się „nadpisanie” Twoich starych przekonań i programów. To chyba dobrze! – stwierdzisz. I tak i nie – odpowiem. Pozwól, że wytłumaczę Ci to na przykładzie.

Załóżmy, że zależy Ci na tym, aby stworzyć  szczęśliwą relację /związek z drugą osobą. Jest to obszar, w którym niespecjalnie sobie radzisz. Poznajesz lub znajdujesz kogoś, kto staje się dla Ciebie ekspertem w tej dziedzinie. Chcesz dowiedzieć się od niego jak najwięcej, żeby „skorzystać” z jego wiedzy i doświadczenia. Być może czytasz jego artykuły, oglądasz materiały na YT, a może macie okazję porozmawiać. Nasz „idol/autorytet” dzieli się z nami swoją wiedzą/doświadczeniem dotyczącą budowania relacji. Przekazuje nam w ten sposób swoje przekonania, a z racji tego, że stał się naszym autorytetem, możemy potraktować je zupełnie bezkrytycznie i bezrefleksyjnie. I tu może pojawić się małe zagrożenie, ponieważ zupełnie nieświadomie możemy „skopiować” od niego, także te przekonania które, zaszkodzą nam w życiu. Np. usłyszymy lub przeczytamy, że „ludziom nie wolno ufać” Jeżeli jesteśmy bezkrytyczni wobec wszelkich „prawd” płynących od naszego autorytetu (a na poziomie nieświadomym, tak się właśnie dzieje), to „nadpiszemy” sobie nasze dotychczasowe przekonanie „nową prawdą”

I teraz wyobraź sobie, że do tej pory  nigdy nie miałeś/aś problemu z zaufaniem, a także nie spotkało Cię nic złego od innych osób, aż nagle ulega to zmianie. Pamiętaj: wszystko to, w co wierzymy na nieświadomym poziomie, ma ogromny wpływ na nasze życie. Nasze myśli, kreują nową rzeczywistość.

Jak się uchronić przed wpływem niekorzystnych przekonań?

Przede wszystkim świadomie obserwować swoje ciało i sposób, w jaki się zachowujemy. Jeżeli dostrzegamy coś nowego w swoim zachowaniu, (słowa, gesty, zmiany ubioru, barwa głosu, etc) spróbuj przypomnieć sobie, od kogo pochodzą lub jaka sytuacja ostatnio, wywarła  na Tobie duże wrażenie. Jeżeli odkryjesz od kogo zostały „skopiowane”, postaraj się być uważny na wszystko, co mówi dana osoba. Jeżeli usłyszysz, przeczytasz od tej osoby, coś, co nie jest zgodne z Twoim przekonaniem, spróbuj to zneutralizować. Ja używam do tego zdania, które sam sobie wymyśliłem, ale może to być coś w stylu: Odrzucam wszystkie niekorzystne przekonania dla mnie, które teraz słyszę na świadomym i nieświadomym poziomie” Dobrze jest powtórzyć je półgłosem lub w duchu trzy razy. Brzmi to trochę jak zaklęcie :) ale działa. Jeżeli słowa mają dla Ciebie znaczenie, spróbuj stworzyć własne zdanie.

Bądź dla siebie autorytetem

Całe nasze życie to szukanie wzorców, autorytetów, osób, które będą nas inspirować i będą dla nas źródłem wiedzy. Kiedy pewnego dnia, zdamy sobie sprawę, że my sami możemy czerpać z własnej mądrości, kontakt z naszym wewnętrznym dzieckiem nabierze zupełnie innej jakości. Poprzez wewnętrzny dialog, staniemy się wówczas dla Siebie samych autorytetem. Nasz świadomy głos będzie ważny dla naszego wewnętrznego dziecka, czyli niższego Ja. Świadomie będziemy decydować, które z przekonań, wzorców będą dla nas ważne i z których chcemy korzystać, a które są zbędne.

Wówczas wszystko, co będzie do nas docierało ze świata zewnętrznego, „przepuścimy” przez siebie. To trochę tak, jakby zebrał się zarząd w firmie i wysłuchawszy wszystkich doradców, wybrał najwłaściwszą decyzję, czyli najbardziej zgodną z nami samymi.  Czym to się różni od dotychczasowego sposobu podejmowania decyzji? Tym, że zwykle podejmujemy decyzje pod wpływem zewnętrznych bodźców  lub naszego wewnętrznego dziecka, które kieruje się emocjami i z natury ma bardzo ograniczony wgląd.

Pamiętaj, że kieruje się ono emocjami, więc każda ocena sytuacji jest nimi obarczona, a to utrudnia trzeźwy osąd. Jeżeli czujesz, że wzbiera w Tobie jakaś silna emocja, nieadekwatna do danej sytuacji, spróbuj zapobiec temu przez „wewnętrzny” dialog z samym sobą lub przeczekaj tę chwilę,  aby zebrać wszystkie pozostałe informacje i dopiero wówczas podejmij dojrzałą decyzję.

Oczywiście, aby stało się to możliwe, musimy popracować nad swoją dojrzałością, mądrością, konsekwencją, uważnością, wyrozumiałością i przede wszystkim miłością w stosunku do naszego Niższego Ja. Jeżeli uda nam się nawiązać  taki kontakt, mamy szansę na „podmianę” starych wzorców, przekonań, którymi  nasiąkamy w całym swoim życiu, a które utrudniają nam życie.  Cały proces „wychowania” czy wpływu na nasze przekonania, nie wymaga wtedy jakiś specjalnych technik,  może odbywać się za pomocą wewnętrznego dialogu (np poprzez dialog spisany na kartce). Jestem przekonany, ze tylko taka praca, czyli nawiązywanie kontaktu z wewnętrznym dzieckiem (niższym Ja), może wpłynąć na zmianę naszych przekonań. Próby zmiany przekonań, bez współpracy/rozmowy  z naszym wewnętrznym dzieckiem, szczególnie wtedy, kiedy nie jesteśmy dla siebie samych autorytetem, mogą się nie udać lub zmiany, które nastąpią będą krótkotrwałe.

Co możesz zrobić już teraz?

Nawiąż dialog ze swoim ciałem i zdobądź jego zaufanie i uwagę. Dbaj o potrzeby swojego ciała: o relaks, o uśmierzanie bólu, niewygody, potrzeby fizjologiczne (głód, sen itp) Wsłuchuj się w podszepty ciała. Jeżeli czujesz się źle w jakimś miejscu lub w kontakcie z drugą osobą, nie narażaj się na dodatkowy stres. W takiej sytuacji porozmawiaj w duchu z samym/ą sobą i staraj się przekonać do swoich racji. Możesz również zaproponować sobie  nagrodę za niewygody, na które narażasz swoje ciało. Może to być wszystko to, co sprawia Ci radość i przynosi odprężenie no. np. relaks, masaż, spacer, ciepły prysznic, coś dobrego do jedzenia iitp.

WAŻNE: Jeżeli coś sobie obiecasz, bezwzględnie dotrzymuj umowy. Nasze ciało jest pamiętliwe. Pamiętając o potrzebach ciała, dbaj o równowagę w tej komunikacji. Nie ulegaj wszystkim podszeptom swojego wewnętrznego dziecka. Niech ta relacja opiera się na dialogu i harmonijnej wspolpracy. Tylko w ten sposób, w Twoim życiu pojawi się więcej spokoju, a Ty staniesz się dojrzałą osobą,  korzystającą z wlasnej mądrości.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Ta strona korzysta z plików cookie. Przeglądając tę stronę, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookie.