Lub dwaj bracia.
Lubię ten symbol. Jedno dba o drugie. Jedno ufa drugiemu. Połączeni razem do końca życia. To ja i moje ciało.
Pamiętam dokładnie, jak zmieniał się mój punkt widzenia. Od całkowitej pewności, że wszystko mogę zrozumieć, zaplanować, kontrolować lub ogarnąć umysłem, aż do bezgranicznego zaufania w mądrość własnego ciała, całkowitego odpuszczenia i zdania się na jego intuicję. Każdy z tych okresów był ważnym etapem. Ale był też skrajnością. Wybierając jedno, odrzucałem drugie.
Do czasu, aż w moim życiu pojawił się trzeci etap, w którym jedno nie wyklucza drugiego. Tutaj jest miejsce na mądre ciało i dojrzały umysł. Tutaj starszy brat/siostra słucha potrzeb ciała, tutaj też cierpliwie, z miłością tłumaczy i przekonuje młodszego brata/siostrę do swoich racji. A kiedy pojawia się strach lub trudne emocje wyciąga do niego/do niej pomocną dłoń. To relacja oparta na autorytecie, zaufaniu, szacunku i miłości. Ze świadomością, że jesteśmy sobie nawzajem potrzebni.
Jestem absolutnie pewien, że bez dialogu, współpracy z własnym ciałem nie jesteśmy w stanie uczynić nawet malutkiego kroku w rozwoju. Każda motywacja, cel, marzenie, która pojawi się w naszej głowie bez zaangażowania w nie naszego ciała, wcześniej czy później upadnie. Umysł przypomina pole, na którym wszystko szybko rośnie i równie szybko umiera. Prawdziwie żyzna gleba to nasze ciało. Tam zasiana idea/marzenie (podlewane naszą motywacją) przetrwa bardzo długo a nawet wyda plon.
Podobnie jest z budowaniem relacji. Być może jesteśmy mentalnie przygotowani /przekonani (poprzez książki, kursy, autorytety) do budowania nowych związków, ale jakie to ma znaczenie, kiedy nasze ciało jest przerażone wizją spotkania i sabotuje jak tylko może (choroba, huśtawka stanów emocjonalnych, zmęczenie itd.), aby do niego nie doszło. Boimy się ludzi a jeszcze bardziej bliskości. Jeżeli cokolwiek chcemy zmienić w tym obszarze, czas abyśmy nawiązali dojrzałą relację z naszym młodszym bratem lub siostrą.
O szukaniu kontaktu z własnym wewnętrznym dzieckiem, uważności i bliskości dowiesz się więcej we Wstępie do Tantry: Dotyk spotkania (szczegóły już wkrótce) Zapraszam na spotkanie z samym sobą i drugim człowiekiem. Na spotkanie z poszanowaniem własnych granic, ale również otwarciem się na nowe doświadczenie w drodze do Bliskości.
Jeżeli spodobał Ci się ten wpis lub do czegoś zainspirował, możesz podziękować, stawiając mi kawę.
Dziękuję! :)

