Jak poczuć szczęście w ciągu kilku minut?

Hahaha…😂
Nie wiedziałem, ze kiedykolwiek coś takiego napiszę, ale w sumie, dlaczego nie? Tym bardziej że to może komuś poprawić nastrój 🙂
Podzielę się z Wami pewną praktyką, którą stosują od kilku lat i za każdym razem działa. Po jej „zażyciu” pojawi się fala relaksu, odprężenia czy po prostu poczucia szczęścia w ciele. Na jakiś czas niweluje też uczucie bólu. I co najważniejsze jest bezpłatna, dostępna od ręki i można jej używać wielokrotnie w ciągu dnia

Ta praktyka jest przykładem na to, jak nieodgadnioną i ciągle tajemniczą przestrzenią jest dla nas nasze ciało i jego możliwości. Kluczem do szczęścia są nasze wspomnienia, które są zakodowane w formie obrazu/ emocji jako swoista migawka z dzieciństwa, zakopana w głębinach naszej podświadomości.
Nie będę robił długiego wstępu, bo nie ma takiej potrzeby. Do rzeczy.

Usiądź wygodnie, rozluźnij się i oddychaj chwilę spokojnie. Ale nie jest to konieczne, możesz zrobić to z marszu. Ja robiłem to czasami, zmywając gary lub prowadząc samochód 😀
Postaraj się chwilę poobserwować swój oddech. A teraz przypomnij sobie najbardziej radosne wspomnienie ze swojego dzieciństwa. Zapytaj siebie (możesz to zrobić w duchu) „Co jest moim, najradośniejszym wspomnieniem z dzieciństwa?„

Postaraj się wyłączyć głowę. Nie uruchamiaj w sobie „mentalnego” skanowania przeszłości na zasadzie przyczynowo = skutkowej typu: „Najradośniejsze wspomnienie z dzieciństwa to pewnie……spotkanie mojej pierwszej miłości, „Kto był moją pierwszą miłością?„ „Aaa Magda!„ 😀

Oczywiście fajnie, że to też Ci się dobrze kojarzy, może nawet lepiej niż wspomnienie np. Doroty 🙂 ale to nie o to, tutaj chodzi. To już jest sugestia, która może Cię wyprowadzić w pole.
Tutaj chodzi raczej o postawienie sobie w duchu pytania: „Co jest moim najradośniejszym wspomnieniem z dzieciństwa? i zostawienie tego pytania w sobie. Ten proces szukania przez ciało odpowiedzi, już się rozpoczął. Nie analizuj, nie koryguj tego, przyglądaj się temu, co napływa do Twojej głowy. Daj sobie czas. Nie śpiesz się. Jeżeli, usiadłeś po to, aby się zrelaksować, ale Twoje ciało zaczyna się wiercić, wróć do swoich codziennych czynności.
Idź wyrzuć śmieci, zrób obiad, wyprowadź psa. Polecenie zostało wysłane.

Trochę to przypomina rozwiązywanie krzyżówki, kiedy wiesz, że znasz odpowiedź na to hasło, masz nawet na końcu języka, ale nie możesz sobie przypomnieć tego słowa. Tutaj jest bardzo podobnie. Mózg już rozpoczął poszukiwania. Nie analizuj, nie prowadź go, pozwól mu trochę samemu poszperać. To wspomnienie na pewno do Ciebie wróci.

A gdy już się pojawi w postaci jakiejś migawki, impulsu lub obrazu, poczujesz w sobie jakąś formę wewnętrznego zachwytu, prawie uniesienia Przyjrzyj mu się. Wejdź z powrotem w to wspomnienie. Dodaj jakieś szczegóły tego wspomnienia. Jeżeli nic nie przychodzi Ci do głowy – odpuść sobie. To nie jest takie istotne, na tę chwilę. Sprawdź, co czujesz w swoim ciele. Możesz np. mimowolnie zacząć się uśmiechać, może pojawić się przyjemne mrowienie a może błogość itd.
Czy czujesz, jak wypełnia Cię fala rozluźnienia, energii a może wzbiera nagła ekscytacja? Może to też przypominać wdech, który wypełnia Twoje ciało. Znakiem rozpoznawczym tego „uczucia” jest to, że jest bardzo przyjemne i ożywcze (taki prawie malutki orgazm 🙂)

Teraz czas na test! 🙂
Zapomnij na chwilę o tym wspomnieniu i wróć do normalnego trybu dnia. Kiedy będziesz miał chwilę, przywołaj swoje wspomnienie/jego obraz, jeszcze raz. Przywołaj sam symbol. Np. spacer z rodzicami, pierwszy pocałunek, lub pobyt u babci. Czy czujesz to samo (fale rozluźnienia, ekscytacji itp.)? Jeżeli tak, moje gratulacje, odnalazłeś/łaś swój wewnętrzny „energetyk” Jeżeli nie poczułeś/łaś tego ponownie, poczekaj. Być może to prawdziwe wspomnienie, które wywoła w Tobie falę szczęścia, jeszcze do Ciebie idzie.
A jak już przyjdzie (zawsze przychodzi, nie zawsze tego samego dnia)) rozpoznasz je po tym, że za każdym razem, gdy je powtórnie wywołasz, zaleje Cię falą szczęścia i zniweluje słabsze dni, ból (chwilowo go uśmierzy) spadki nastroju lub wkurw na cały świat 😀

Ja w swoich „poszukiwaniach” odnalazłem nawet dwa (w odstępie kilkuletnim), jedno jest troszkę podobne do zdjęcia powyżej 🙂

Mnóstwo szczęścia na weekend i resztę życia ❤️

Nie przegap! Zapisz się do newslettera.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Ta strona korzysta z plików cookie. Przeglądając tę stronę, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookie.