Miłość na żądanie

Czy można się zakochać lub odkochać na zawołanie?

Miłość ma nad nami ogromną kontrolę. Jesteśmy niczym pionek w jej ręku. Ulegamy jej przepotężnemu wpływowi i nic na to nie poradzimy. Nasze serce nie jest zainteresowane, aby dyskutować z nami, kogo tym razem obdarzymy uczuciem. To ono podejmuje decyzję. Mówi się, że serce nie sługa. To prawda. Ale gdyby puścić wodze fantazji i odwrócić tę sytuację…O czym myślę?

Gdybyśmy mieli posiąść kontrolę nad tym uczuciem?
Ale gdyby to odwrócić ten mechanizm… . Posiąść kontrole nad tym uczuciem… To się oczywiście nie wydarzy, ale gdybyś np. mógł/mogła …. To na co dokładnie chciałbyś/chciałabyś mieć wpływ? Na wybór partnera, w którym się zakochasz? Czy na coś innego?

Tylko pomyśl…
Wybieralibyśmy cechy, które nas interesują. Oczywiście z początku wyglądałoby to niczym w biurze matrymonialnym, ale finalnie, jak najbardziej taką miłość moglibyśmy przeżyć. I to na naszych warunkach. Bo gdy w naszym polu pojawiłaby się osoba, która spełniałaby powyższe wymagania, momentalnie rozpalałoby się pomiędzy nami uczucie.
Zostałaby jeszcze tylko kwestia czasu, jak długo chcemy być w tym stanie.
Więc korygowalibyśmy czas, w jakim chcielibyśmy być razem.

Naszym ustaleniom podporządkowywałoby się nasze serce i całe ciało. Całość przebiegałaby prosto, łatwo i przyjemnie. I co najważniejsze: pod naszą kontrolą, a potem uczucie stopniowo by gasło. Oczywiście zgodnie z czasem, z który sobie wcześniej ustaliliśmy. Wakacyjna miłość zawsze kończyłaby się z chwilą końca urlopu. Dlaczego? Bo tak sobie to właśnie zaplanowaliśmy..
Karmilibyśmy się nawzajem tym niezwykłym stanem, potem chwila oddechu i tak dalej. Bez żalu, bez dram, bez tęsknot. Kończylibyśmy tak, jak żeśmy zaczęli z carte blanche. A po wszystkim zostawałyby tylko piękne wspomnienia.

Wszystko, o czym opowiadam, jest fikcją, ale możemy zadać sobie pytanie, czy gdybyśmy to mieli wpływ/kontrolowali ją, to życie byłoby prostsze, czy nie?

Pomijając tą z pozoru bezduszną, bo sterowaną przez nas wizję przyszłości w przezywaniu miłości, widzę tu jeden niezaprzeczalny atut. Uważam, że byłoby łatwiej przeżywać miłość, bez tych wszystkich założeń, które w nas siedzą, naszych progów, lęków, strachów, uprzedzeń, które blokują, a czasem wręcz niszczą to uczucie. Tutaj w jednej chwili, moglibyśmy odczuć wszystko to co piękne, wzniosłe i co niesie z sobą miłość. W jednej chwili moglibyśmy przeżywać ją z drugą osobą bez żadnych ograniczeń. Również a może szczególnie bez tych, które siedzą w nas samych.

Pytanie tylko jak długo serce zgadzałoby się z naszą wolą i w końcu nie zbuntowałoby się przeciwko nam. Przecież nikt nie lubi, gdy odbiera mu się wolność.
Zwłaszcza nasze serce.

 

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis lub do czegoś zainspirował, możesz podziękować, stawiając mi kawę.
Dziękuję! :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Nie przegap! Zapisz się do newslettera.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Ta strona korzysta z plików cookie. Przeglądając tę stronę, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookie.