Najbardziej Prozaiczna Czynność Świata

Po kilku godzinach docieramy nad morze.
Pozostaje już tylko przejść przez sosnowy las, by w końcu usiąść na piasku. Plaża jest pusta, tylko dalej widać, jakieś dzieci biegające po plaży i kilka psów leżących. obok swoich właścicieli.
Wszystko wręcz idealnie wymieszane w wakacyjnych proporcjach.

Każdy z plażowiczów (tak jak i my), dotarł tutaj ze swoim majdanem. Parawanami, leżakami, parasolami i wszystkim tym, co udało się przetransportować na plecach, w torbach czy też wózkach, ciągniętych przez sosnowy las.
Jest więc koc, bo trzeba na czymś usiąść. Ręcznik, bo muszę się czymś wytrzeć. Parawan, bo osłania od piasku. Olejek do opalania, gdyby pojawiło się słońce. Płaszcz przeciwdeszczowy, gdyby go jednak nie było. Ciepła bluza, bo kto wie… Jakaś gra planszowa, bo może w coś zagramy.

I jeszcze jedzenie, bo trzeba coś jeść. I pić też trzeba. Telefon pod ręką, chociaż nie ma tu zasięgu, ale może się jednak pojawi, a jak nie, to zawsze można zrobić zdjęcia. Dużo zdjęć. Z morzem i bez morza, z piaskiem i z muszelką w makro, bo fajnie mieć takie powiększone zdjęcie. I sobie też trzeba oczywiście zrobić. Razem i osobno, najlepiej niech to będzie takie selfie z kawałkiem morza, czy plaży. A potem na pewno na nie spojrzę. Jak tylko znajdę czas.

Leżę na ręczniku. Próbuje odpocząć. Popatrzeć na morze, wkopać stopy w chłodny piasek. To okazuje się jednak najtrudniejsze. Tak trudno jest nic nie robić.

Mój wzrok przykuwa para staruszków, siedząca na kocu. Kompletnie nie pasują, do otoczenia, chociaż wydaje się, że nie robią nic nadzwyczajnego, co mogłoby ich wyróżniać. A jednak jest inaczej. Siedzą obok siebie, bez słowa, wpatrzeni w dal, wydają się byc bez reszty pochłonięci widokiem morza. Mam nieodparte wrażenie, że nic nie jest w stanie skraść ich uwagi. Zerkam co chwilę w ich kierunku, zahipnotyzowany tym, jak można zatracić się w obecności chwili.

A potem pojawia się myśl i pragnienie o tym, jak cudownie byłoby zostawić cały ten majdan, który za każdym targam ze sobą i zatopić się, w chyba najbardziej Prozaicznej Czynności Świata ….patrzeniu w dal przed Siebie.

Bez bagażu.
Bez obaw.
Aż po horyzont.
Jeżeli spodobał Ci się ten wpis lub do czegoś zainspirował, możesz mi podziękować, stawiając kawę.
Dziękuję! :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to

 

 

Nie przegap! Zapisz się do newslettera.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Ta strona korzysta z plików cookie. Przeglądając tę stronę, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookie.