Decyzje

Decyzje towarzyszą nam od początku naszego życia. Właściwie każda sekunda naszego życia wiąże się z  ich podejmowaniem. Z racji posiadania wolnej woli (podobno :) ) możemy zrezygnować z podejmowania decyzji. Jednak koniec końców rezygnacja jest też wyborem a co za tym idzie nosi znamiona decyzji.

Ten wpis ma pomóc w podejmowaniu dobrych (cokolwiek to znaczy) i korzystnych decyzji, które pomogą nam w dalszym życiu. Podpowiem, gdzie szukać wskazówek gdy stoimy przed ważnym wyborem a nie wiemy w którą stronę pójść.

 

Zwykle stojąc przed każdą decyzją/wyborem  w życiu staramy się przeanalizować wszystkie możliwe „za” i „przeciw”. Żeby pomóc sobie w wyborze, korzystamy z własnych doświadczeń, doświadczeń naszych znajomych bądź z porad zasłyszanych lub wyczytanych w środkach masowego przekazu. Czasem pomaga nam zrobienie listy na której pieczołowicie wypisujemy wszystkie zalety i wady przyszłej decyzji. W ten sposób jesteśmy w stanie spojrzeć obiektywnie i dokonać korzystnego wyboru. Tyle teoria :) A co zrobić gdy całe analityczne rozważanie, zamiast rozwiązać problem wprowadza nas w jeszcze większy mętlik? I skąd właściwie wiadomo, że podjęta decyzja będzie dla nas korzystna w przyszłości?  Czy potrafimy przewidzieć przyszłość?

– Nie możemy!- mówi nasz rozsądek. – To niemożliwe!- wtóruje mu nasza głowa. Tak, to prawda. Nie posiadamy przecież szklanej kuli, nasz sąsiad nie jest Krzysztofem Jackowskim (jasnowidz z Człuchowa) a my nie pracujemy we Wróżka Tv.. Nie wszystko jednak stracone. Posiadamy intuicję i to od niej możemy dostać kilka wskazówek :)

No dobrze, ale jak korzystać z własnej intuicji i czy w ogóle mamy z nią  jakiś kontakt? Czy to tylko jakaś pseudo bzdura z ruchu New Age? Zanim odpowiem na te wszystkie pytania, opowiem Ci pewną historię z własnego życia.

Jakiś czas temu zamarzył mi się własny dom na wsi. Przez długi okres mojego życia byłem pozbawiony własnego miejsca. Owszem posiadałem miejsce gdzie mogłem się przespać, popracować a czasem zaprosić gości ale to nigdy nie było moje miejsce. Aż do czasu gdy pewnego dnia zdecydowałem, że czas to zmienić. Kupiłem gazetę z ogłoszeniami i zrozumiałem, że nie wiem nic na temat kupna domów na wsi. Oczywiście mógłbym spędzić miesiąc na czytaniu fachowej literatury a następny na przeszukiwaniu ogłoszeń ale nie miałem tyle czasu. Wiedziałem tylko, że chcę aby dom był z drewna i posiadał piec kaflowy. No więc wytypowałem 5 ogłoszeń, które wydawały mi się atrakcyjne, wsiadłem na motor i pojechałem oglądać wiejskie chałupy :)

Pierwszą z nich była drewniana chata z podwórkiem jakich wiele na tradycyjnych polskich wsiach. A więc kilka zabudowań gospodarskich, szopa na drzewo, kilka drzew i pies rasy kundel :) Właścicielką była starsza kobieta, która jak wynikło później z rozmowy właściwie to się opiekowała tym domem. Prawowity właściciel (jej ojciec) zmarł jakiś czas temu i od tamtej pory dom był na sprzedaż.

Kiedy usiedliśmy w kuchni ( dom miał dwie izby i sień) rozejrzałem się dookoła siebie. Wszystko wymagało większego lub mniejszego remontu. W kuchni był piec kuchenny a w pokoju jeszcze jeden piec. Kaflowy! Dokładnie taki jaki sobie wymarzyłem. Zdecydowałem, że biorę :)

– To nie chce Pan zobaczyć innych domów? Jest Pan pewien? – zapytała zdziwiona właścicielka

– Tak. Ten mi się podoba. Chcę dziś wpłacić zaliczkę :) – odpowiedziałem

I tak oto po 30 min rozmowy, stałem się posiadaczem wiejskiego domku z całym dobrodziejstwem inwentarza (zabudowania, drzewa, sąsiedzi i kundel :)) Z perspektywy czasu, zakup okazał się strzałem w dziesiątkę!

Być może wyda Ci się to dziwne, że posiadając tak niewiele informacji zdecydowałem się na zakup domu. Tak przyznaje to raczej nie jest standardowe zachowanie przy podejmowaniu decyzji. Jednak w wyborze pomogła mi moja intuicja i to co czułem w swoim ciele. Jak to możliwe? W życiu korzystam z 3 metod, które pomagają mi w podejmowaniu decyzji. Oto one:

METODA 1

Twoje ciało zachowuje się niczym wielki skaner. Każde miejsce w którym przebywasz powoduje różne odczucia w Twoim ciele. Jeżeli są to miłe odczucia np. odprężenie, uczucie spokoju lub bezpieczeństwa (a tak właśnie czułem się gdy przebywałem w domu, który chciałem kupić) to znak, że to miejsce jest dla Ciebie. Jeżeli jednak poczujesz napięcie, niepokój lub rozdrażnienie będzie to oznaczało, że być może warto poszukać innego miejsca. Bardzo ważne jest to abyś mógł pobyć w danym miejscu. Posiedzieć, przespacerować się lub podotykać ścian, podłogi itp. Chodzi o „poczucie” tego miejsca a Im więcej fizycznego kontaktu tym lepiej. Podobną technikę wykorzystują  zwierzęta, szukając swojego legowiska. Kiedy natomiast w pomieszczeniu przebywają inne osoby (z niekorzystnym wpływem dla Ciebie) może się zdarzyć, że zaczniesz w rozmowie krzyżować ręce, nogi, zasłaniać splot słoneczny, brzuch lub ustawiać się bokiem. Obserwuj siebie. To wszystko niesie dla Ciebie jakąś informację.

METODA 2

Możesz przeprowadzić podobne doświadczenie siedząc w domu. Wystarczy Ci do tego lusterko :)  Zanim zaczniesz, odpręż się. Zamknij oczy, pomyśl sobie, że wybrałeś jedno z dwóch rozwiązań. Wczuj się w tę sytuację. Jeżeli możesz wypowiedz ją na głos, np.:

– Kupuję dom położony przy ul. xxxxxx

Jeżeli nie masz takiej możliwości, zrób to bezgłośnie. A teraz otwórz oczy i poobserwuj swoją twarz w lusterku. Czy widzisz, jakąś zmianę? Czy Twoja twarz promienieje, pojawił się leciutki uśmiech a może zobaczyłeś błysk w swoich oczach?  Czy jest wręcz przeciwnie?

Analogicznie uczyń ze swoim drugim wyborem  np.

– Nie kupuję dom położonego przy ul. xxxxxx)

i kolejnym, jeżeli Twoja decyzja dotyczy kilku dostępnych rozwiązań. Tam, gdzie zobaczysz najwięcej pozytywnych znaków/odczuć na swojej twarzy, będzie oznaczało, że to może być dobry wybór dla Ciebie.

Oprócz podpowiedzi, które możesz uzyskać, kontaktując się ze swoim ciałem dostaniesz je również od otaczającego Cię świata :)

Ten bilbord z napisem ” No cóż, prosiłeś mnie o znak. Bóg”  to oczywiście przykład kreatywnego marketingu ale będziesz zaskoczony jak odkryjesz, że świat naprawdę próbuje się z Tobą skontaktować i to nie tylko przez bilbordy.

METODA 3

Zawsze wtedy kiedy „nosisz” w sobie jakieś pytanie, problem lub coś zaprząta Ci głowę, możesz spodziewać się podpowiedzi ze strony otaczającego Cię świata. Np. jeżeli się wahasz nad ważną decyzją, może się zdarzyć, że w drodze do pracy/domu napotkasz reklamę Nike z logo „Just do it”. To mogą być również słowa piosenki w radio, która niesie w sobie podpowiedź co powinieneś uczynić. Tych podpowiedzi i wskazówek jest oczywiście całe mnóstwo. Z mojego doświadczenia wynika, że jeżeli tylko otworzysz się na nie, zacznie się ich pojawiać w Twoim życiu coraz więcej.

Zanim wyrobisz sobie własne zdanie o skuteczności opisanych tutaj metod, spróbuj! Najlepszą weryfikacją czy coś jest skuteczne i działa w życiu jest sprawdzenie tego na własnej skórze. A więc praktyka. Nigdy teoria. Zdziwisz się jakim nośnikiem informacji o przyszłości może być Twoje ciało i otaczający Cię świat. Korzystaj z tych podpowiedzi zawsze wtedy kiedy tradycyjne metody się nie sprawdzają. Nasza intuicja, odczucia w ciele i wreszcie podpowiedzi  z otaczającego nas świata, świetnie sprawdzają się w dziedzinach w których umysł sobie nie radzi. Między innymi wtedy kiedy stoimy przed decyzją dotyczącą naszej przyszłości. Pamiętaj, że każdy podjęty przez Ciebie wybór/decyzja nie jest ostateczny i otwiera przed Tobą nowe możliwości. Więc nie bój się zmian i podejmuj decyzje :)

 

Nie pozwólcie, żeby hałas cudzych opinii zagłuszył wasz własny wewnętrzny głos. I najważniejsze – miejcie odwagę kierować się sercem i intuicją. Steve Jobs

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis lub do czegoś zainspirował, możesz podziękować, stawiając mi kawę.
Dziękuję! :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Nie przegap! Zapisz się do newslettera.

2 thoughts on “Decyzje

Skomentuj dagmara Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Ta strona korzysta z plików cookie. Przeglądając tę stronę, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookie.