Ten wpis powstawał w bólach i mękach i właściwie był już bliski skasowania. Miłość to naprawdę trudny temat. Pierwotne zakładałem, że napiszę o swoich refleksjach dotyczących miłości ale pomyślałem sobie, że umieszczę tylko pytania. Dlaczego? Bo pytania są nie mniej ważne niż same odpowiedzi. Często udzielamy odpowiedzi/doradzamy innym a tak rzadko pytamy samych siebie. Jeżeli jesteście ciekawi moich odpowiedzi i moich refleksji, będę czekał na Was w komentarzach.
Czy uważasz że, miłość jest czymś co możemy kontrolować?
Czy można się na zawołanie zakochać lub odkochać?
Czy zaborczość, zazdrość, kontrola ma związek z miłością czy z naszym ego?
Czy nie masz czasem wrażenia, że właściwie ważniejsze jest dla nas samo uczucie niż osoba z którą je dzielimy?
Dlaczego gdy uczucie wygasa czujemy złość, żal i obwiniamy siebie lub bliską nam osobę za zaistniałą sytuację?
Dlaczego kochamy bardziej nasze wyobrażenia o danej osobie niż daną osobę?
Czy wierzysz, że gdzieś na świecie może istnieć osoba, która jest Ci przeznaczona?
Czy wierzysz w pokrewieństwo dusz?
Czy potrafisz sobie wyobrazić jeszcze bardziej intensywne uczucie?
Czy łatwo jest powiedzieć drugiej osobie słowo „Kocham Cię”?
Czy kiedykolwiek bałeś/aś się wyznać miłość drugiej osobie ?
Jeżeli spodobał Ci się ten wpis lub do czegoś zainspirował, możesz podziękować, stawiając mi kawę.
Dziękuję! :)



Hmmm Czy można się na zawołanie zakochać lub odkochać ? Oczywiście że nie !!! To nie jest tak , że jak się ” odkochasz ” w jednym zaraz się zakochasz w drugim.
Prawdziwa miłość przychodzi z czasem
Tak. Miłość przychodzi z czasem. Nie można jej przyspieszyć ani spowolnić. Jest poza wszelką kontrolą. Myślę że to dobrze.